Telefony, komputery i krzywy kręgosłup – alarmujące statystyki i jak zadbać o postawę dziecka
Współczesny styl życia a zdrowie kręgosłupa dzieci
Dzisiejsze dzieci dorastają otoczone ekranami. Już od najmłodszych lat spędzają długie godziny wpatrując się w smartfony, tablety, komputery czy telewizor. Niestety, taki siedzący tryb życia ma swoją cenę – coraz częściej objawia się on u najmłodszych bólem kręgosłupa oraz wadami postawy. Problem jest naprawdę poważny. Szacuje się, że nawet 90% polskich dzieci ma różnego rodzaju wady postawy (dotyczące kręgosłupa, stóp lub kolan). Co więcej, według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, tylko w latach 2019–2023 liczba nastolatków (15–17 lat) z rozpoznanymi wadami kręgosłupa wzrosła o ponad 15%[1]. Ministerstwo Zdrowia alarmuje, że wad postawy może mieć od 50 do 90% dzieci w Polsce, a nieleczone mogą one nawet doprowadzić do kalectwa. Takie statystyki dają do myślenia – problem krzywego kręgosłupa w młodym pokoleniu urósł do rangi epidemii.
Rodzice często zauważają, że ich pociechy garbią się, skarżą na bóle pleców lub szyi, wystawiają głowę do przodu wpatrując się w telefon albo chodzą z opadniętymi ramionami. Czasem trudno odróżnić, czy to tylko chwilowe zgarbienie, czy już rozwijająca się wada postawy. Niestety, statystyki potwierdzają, że dzisiejsze dzieci są bardziej narażone na te problemy niż wcześniejsze pokolenia – i to właśnie przez obecny tryb życia, w którym ruch przegrywa z elektroniką. Poniżej przyjrzymy się dokładniej skali zjawiska, jego przyczynom oraz temu, jak zapobiegać wadom postawy i bólowi kręgosłupa u dzieci. Podpowiemy również, kiedy udać się do ortopedy i fizjoterapeuty, aby zadbać o zdrowy kręgosłup młodego człowieka.
Alarmujące statystyki – skala problemu w Polsce
Czy bóle kręgosłupa i wady postawy rzeczywiście dotykają tak wielu dzieci? Niestety tak. Lekarze biją na alarm, bo wady postawy są obecnie najczęstszym problemem zdrowotnym dzieci w wieku szkolnym – częstszym nawet niż nadwaga czy wady wzroku. Według Instytutu Matki i Dziecka około 90% dzieci ma mniejsze lub większe wady postawy. Oznacza to, że niemal każde dziecko może wymagać obserwacji pod kątem kręgosłupa, stóp czy kolan. W wielu przypadkach są to niewielkie odchylenia od prawidłowej postawy, ale 10–15% dzieci ma poważniejsze deformacje wymagające interwencji. Do częstych wad należą np. skolioza (skrzywienie boczne kręgosłupa), kifoza (okrągłe plecy) czy płaskostopie.
Niepokojąco wygląda również kwestia dolegliwości bólowych. Ból pleców nie jest już wyłącznie domeną dorosłych – coraz więcej młodych osób także na niego cierpi. Badania wśród polskiej młodzieży wykazały, że ponad połowa uczniów szkół średnich doświadcza epizodów bólu kręgosłupa. Najczęściej boli odcinek lędźwiowy (dolna część pleców), ale dzieci skarżą się też na szyję czy między łopatkami. Co trzeci nastolatek zmagający się z bólem wskazuje jako przyczynę długotrwałe siedzenie – tę odpowiedź podało około 35% ankietowanych dziewcząt i chłopców. Podobne wyniki pojawiają się w innych badaniach: niemal 30% czternastolatków narzeka na bóle pleców, a większość z nich (aż 82%) uważa, że winny jest zbyt ciężki tornister. Choć akurat rola plecaka nie jest jedynym czynnikiem (o czym za chwilę), sam fakt częstego występowania bólu u tak młodych osób jest sygnałem ostrzegawczym.
Na problemy z kręgosłupem nakłada się też drastyczny spadek aktywności fizycznej w młodym pokoleniu. Najnowszy raport Akademii Wychowania Fizycznego z 2024 r. wykazał, że 94% dzieci i młodzieży w Polsce nie ma wystarczających kompetencji ruchowych – mówiąc wprost, nie potrafią prawidłowo biegać, skakać czy rzucać piłką. To efekt tego, że dzieci coraz mniej się ruszają i mają słabszą kondycję, co oczywiście sprzyja powstawaniu wad postawy. Okres pandemii COVID-19 dodatkowo pogłębił problem – zamknięcie w domach, nauka zdalna i brak WF-u sprawiły, że ruchu było jeszcze mniej. Co prawda jedno z polskich badań z 2022 r. nie wykazało bezpośredniej zależności między nauczaniem zdalnym a częstotliwością wad postawy u dzieci, ale eksperci zgodnie podkreślają, że ogólny brak ruchu i długie siedzenie negatywnie wpływają na kręgosłup. Innymi słowy: niezależnie od formy nauki, jeżeli dziecko większość dnia spędza w pozycji siedzącej, przed ekranem – jego mięśnie posturalne słabną, a ryzyko dolegliwości rośnie.
Dlaczego dzieci cierpią na wady postawy? Przyczyny problemu
Skąd tak duża skala wad postawy i bólów kręgosłupa u dzieci? Głównym winowajcą jest współczesny tryb życia, w którym ruch został zastąpiony siedzeniem przed ekranem. Dzieci w wieku szkolnym potrafią spędzać nawet kilkanaście godzin dziennie w pozycji siedzącej. W szkole kilka godzin w ławce, potem w domu odrabianie lekcji przy biurku, a w wolnym czasie telewizja, gry komputerowe lub smartfon w ręku – tak wygląda dzień wielu młodych ludzi. Brak aktywności fizycznej sprawia, że mięśnie odpowiedzialne za utrzymanie prawidłowej postawy (mięśnie grzbietu, brzucha, karku) są osłabione i nie podtrzymują kręgosłupa tak, jak powinny. Jednocześnie dzieci przybierają wtedy wygodne, lecz nieprawidłowe pozycje: garbią się, wysuwają głowę do przodu, zakładają nogę na nogę. Z czasem utrwalają nawyk nieprawidłowej postawy, co prowadzi do powstania trwałej wady.
Do tego dochodzą urządzenia mobilne – smartfony i tablety, z którymi dzieci praktycznie się nie rozstają. “Szyja smartfonowa” to nowe określenie schorzenia, które coraz częściej dotyczy młodzieży przyklejonej do telefonów. Chodzi o ciągłe pochylanie głowy do przodu, aby patrzeć w ekran trzymany nisko na wysokości brzucha czy kolan. Taka pozycja powoduje przeciążenie odcinka szyjnego kręgosłupa – nasza głowa waży kilkanaście kilogramów, a przy pochyleniu pod kątem 60° nacisk na szyję rośnie kilkukrotnie. Nic dziwnego, że długotrwałe patrzenie w smartfon skutkuje bólem szyi i karku, bólem głowy, a nawet zmianami zwyrodnieniowymi w odcinku szyjnym. Lekarze obserwują, że tzw. szyja smartfonowa stała się bardzo powszechna u nastolatków, którzy jeszcze rosną – ciągłe pochylenie głowy zaburza u nich naturalne krzywizny kręgosłupa, prowadzi do wad postawy, a w przyszłości może powodować poważne problemy zdrowotne. Fundusz Zdrowia radzi ograniczać czas ze smartfonem właśnie dlatego, że nienaturalnie pochylona głowa obciąża szyję i przyczynia się do wad postawy.
Kolejnym czynnikiem jest niewłaściwa organizacja dnia dziecka i jego otoczenia. Zdarza się, że dzieci odrabiają lekcje przy nieodpowiednim biurku, siedzą na krześle, które jest za wysokie lub za niskie, ślęczą długo w jednej pozycji bez przerw. Jeśli stanowisko do nauki nie jest ergonomiczne, sprzyja to przyjmowaniu złej pozycji ciała. Równie istotny jest ciężar szkolnego plecaka. Przez lata dużo mówiono, że “za ciężki tornister = chory kręgosłup”. Rzeczywiście, źle dobrany i przeciążony plecak może pogłębiać wady postawy – zwłaszcza gdy dziecko nosi go niedbale, np. na jednym ramieniu. Nadmierny ciężar prowadzi do kompensacyjnego pochylania się do przodu albo na bok, co z czasem może utrwalić wadę. Warto jednak wiedzieć, że plecak to tylko jeden z czynników. Nie każde dziecko z ciężką torbą będzie mieć skoliozę – najważniejsze są tu nawyki ruchowe i mięśnie dziecka. Jeżeli uczeń regularnie się rusza i wzmacnia plecy, nawet większy ciężar nie wyrządzi krzywdy tak szybko. Gorzej, gdy brak ruchu łączy się z dźwiganiem – wtedy problemy gotowe.
Na postawę wpływa też wzrost i rozwój dziecka. Są dwa krytyczne momenty, kiedy szczególnie łatwo o powstanie lub pogłębienie się wad: w wieku około 6–7 lat (start szkoły) oraz w okresie dojrzewania – u dziewcząt 11–13 lat, u chłopców 13–14. Pierwszy okres wiąże się ze zmianą trybu życia – przedszkolak biegający cały dzień po dworze nagle zaczyna pół dnia spędzać w ławce. Drugi okres to gwałtowny skok wzrostowy: w ciągu paru miesięcy kości rosną tak szybko, że mięśnie nie nadążają, poza tym zmieniają się proporcje ciała i środek ciężkości. Wtedy łatwo o zaburzenie równowagi mięśniowej i “zgubienie” prostej postawy, zwłaszcza jeśli brakuje aktywności fizycznej, która wzmacnia mięśnie. Pewną rolę mogą odgrywać także wady wrodzone (np. różna długość kończyn, które powodują krzywiznę miednicy i kręgosłupa) oraz czynniki genetyczne, ale to stosunkowo rzadkie przypadki. Zdecydowana większość problemów z postawą u dzieci ma charakter nabyty, wynikający ze stylu życia.
Warto wspomnieć, że na nasilenie bólów kręgosłupa u dzieci mogą wpływać również inne czynniki, np. stres. Dziecko, które przeżywa silny stres (np. boi się szkoły, ma problemy rodzinne), bywa bardziej napięte fizycznie – mięśnie przykręgosłupowe są w ciągłym skurczu, co sprzyja bólowi. Część dzieci odczuwa bóle pleców także przy bardzo intensywnym treningu sportowym jednej dyscypliny (gdy wciąż obciąża te same partie ciała)[16]. Jednak w skali populacji to brak ruchu, długie siedzenie i niedbałe nawyki przyczyniają się do większości wad postawy.
Skutki zaniedbanej wady postawy – dlaczego trzeba reagować?
Wady postawy u dziecka to nie tylko kwestia estetyki (choć wielu rodziców martwi się, że dziecko się garbi). To przede wszystkim problem medyczny, który może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia. Nieleczone wady postawy mogą prowadzić do wielu dolegliwości, zaburzeń, a nawet trwałej niepełnosprawności. Przykładowo, znaczna skolioza (skrzywienie kręgosłupa) z czasem może upośledzać funkcjonowanie organów wewnętrznych – bardzo duże skrzywienia klatki piersiowej utrudniają pracę płuc i serca. Ciężka kifoza (okrągłe plecy) może powodować przewlekłe bóle, problemy z oddychaniem, a także obniżone poczucie własnej wartości u dziecka (kompleksy z powodu wyglądu pleców). Krzywy kręgosłup często idzie w parze z bólami – dzieci z wadami postawy już teraz częściej skarżą się na bóle pleców, a jeśli nic z tym nie zrobimy, w dorosłości niemal na pewno będą cierpieć na przewlekłe zespoły bólowe kręgosłupa[5]. Wady stóp (np. płaskostopie) mogą skutkować wadliwym chodem, bólem kolan i krzyża. Z kolei zaburzenia ustawienia miednicy czy skrócenie mięśni przykurczonych przy wadzie postawy mogą utrudniać dziecku uprawianie sportu, ograniczać jego sprawność i powodować dalsze kompensacyjne przeciążenia różnych partii ciała.
Co ważne, wady postawy u dzieci zazwyczaj się pogłębiają, jeśli nie zostaną wcześnie wykryte i skorygowane. Dziecko rośnie, a razem z nim rośnie “problem”. Dlatego tak istotna jest profilaktyka i leczenie już w wieku dziecięcym. Im wcześniej zaczniemy prostować nawyki i wzmacniać mięśnie posturalne, tym większa szansa, że zapobiegniemy trwałym zmianom w układzie kostno-mięśniowym dziecka. Kręgosłup człowieka kończy kształtowanie około 21–25 roku życia – do tego czasu mamy dużą możliwość wpłynięcia na jego ustawienie poprzez ćwiczenia i prawidłowe nawyki. Zaniedbanie może skutkować tym, że młody dorosły wejdzie w dorosłe życie z “bagażem” w postaci przewlekłych bólów krzyża, wad, które trudno już cofnąć, a nawet zmian zwyrodnieniowych. Każdy rodzic chce przecież oszczędzić dziecku takiego losu.
Jak zapobiegać wadom postawy i bólom kręgosłupa? – praktyczne porady
Dobra wiadomość jest taka, że możemy wiele zrobić, aby ochronić dziecko przed krzywym kręgosłupem. Podstawą jest profilaktyka na co dzień, czyli wpojenie zdrowych nawyków ruchowych i dbałość o ergonomiczne otoczenie dziecka. Poniżej najważniejsze zalecenia ortopedów i fizjoterapeutów, które pomogą utrzymać prostą postawę u naszej pociechy:
- Więcej ruchu, mniej siedzenia: Zachęcaj dziecko do codziennej aktywności fizycznej. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca minimum 60 minut ruchu dziennie dla dzieci i nastolatków. Może to być rower, rolki, bieganie po placu zabaw, gra w piłkę – ważne, by dziecko oderwało się od ekranu i rozruszało mięśnie. Regularny ruch wzmacnia mięśnie pleców, brzucha i całego tułowia, które podtrzymują kręgosłup. Jeśli Twoja pociecha nie przepada za sportem, spróbuj znaleźć formę ruchu, która sprawi jej przyjemność – może taniec, basen, sztuki walki? Dla mniej aktywnych dzieci dobrym pomysłem są też zajęcia korekcyjne (gimnastyka korekcyjna dla dzieci), gdzie poprzez zabawę wykonuje się ćwiczenia prostujące postawę. Ważne, aby każdego dnia pojawiła się dawka ruchu, a podczas nauki zdalnej czy odrabiania lekcji – regularne przerwy na rozciąganie i zmianę pozycji.
- Ogranicz czas przed ekranem: Całkowite odcięcie od elektroniki raczej się nie uda, ale warto ustalić rozsądne limity korzystania ze smartfona, tabletu, komputera czy konsoli. Pilnuj, by dziecko nie spędzało wielu godzin bez przerwy wpatrując się w ekran. Wprowadź zasadę przerwy co 30–45 minut – niech wstanie, przejdzie się, wykona kilka skłonów, krążeń ramion, ćwiczeń rozciągających szyję. Chodzi o to, by przerwać długotrwałe siedzenie, które najbardziej szkodzi kręgosłupowi[6]. Gdy dziecko korzysta z telefonu, ucz je trzymać go na wysokości oczu, a nie patrzeć w dół z zgiętym karkiem. Można zachęcić nastolatka do czytania na leżąco na brzuchu (wtedy kręgosłup się prostuje) albo korzystania z tabletu przy stole, z podstawką pod ekranem. Każdy trik dobry, byle szyja nie była ciągle pochylona. Pamiętajmy, że edukacja w zakresie prawidłowej postawy to podstawa – wytłumacz dziecku, dlaczego warto siedzieć prosto i robić przerwy, i świeć przykładem swoją własną postawą.
- Ergonomiczne miejsce do nauki: Zadbaj o właściwe biurko i krzesło w pokoju dziecka. Biurko powinno być dostosowane wysokością do wzrostu (łokcie dziecka siedzącego przy biurku powinny spoczywać na blacie, a kolana być zgięte pod kątem prostym). Krzesło najlepiej z regulacją wysokości i profilowanym oparciem, które podpiera naturalną lordozę lędźwiową (wgłębienie w dolnej części pleców)[20]. Stopy dziecka muszą płasko opierać się o podłogę – jeśli nie sięgają, zastosuj podnóżek. Oświetlenie też jest ważne – dobrze ustawione lampki zmuszają dziecko do trzymania głowy prosto (gdy jest ciemno, ma tendencję zbliżać oczy do zeszytu). Dobrym pomysłem – jeśli przestrzeń pozwoli – jest duża piłka gimnastyczna jako dodatkowe siedzisko na krótkie sesje. Siedzenie na piłce przez kilkanaście minut dziennie wymusza utrzymanie równowagi i delikatnie wzmacnia mięśnie posturalne, co zapobiega skrzywieniom. Można też zastanowić się nad biurkiem z regulacją wysokości, przy którym dziecko czasem mogłoby popracować na stojąco (to coraz popularniejsze rozwiązanie).
- Prawidłowa postawa podczas codziennych czynności: Ucz dziecko, jak siedzieć i stać prosto. Przy biurku – plecy wyprostowane, oparta cała stopa, kolana zgięte 90°, łokcie swobodnie na blacie, głowa lekko pochylona (nie zwieszona na piersi). Gdy stoi – niech nie przenosi cały czas ciężaru na jedną nogę (to nawyk prowadzący do skrzywienia miednicy), tylko stoi na obu nogach równomiernie. Odradzaj długie siedzenie w tej samej pozycji – nawet przy odrabianiu lekcji dobrze co jakiś czas wstać, przeciągnąć się. Staraj się też, by dziecko nie nosiło ciężkich rzeczy na jednym ramieniu (plecak zawsze na obu!), a jeśli dźwiga coś ciężkiego, niech robi to z zachowaniem prostych pleców (podnoszenie z klęku, a nie zgiętym w pół). Te drobne nawyki na co dzień chronią kręgosłup przed przeciążeniami.
- Odpowiedni tornister i obuwie: Skoro już mowa o plecaku – wybierzmy model przyjazny kręgosłupowi. Dobry tornister powinien być przede wszystkim lekki (cały plecak z zawartością ma ważyć maksymalnie 10–15% masy ciała dziecka). Musi być też dopasowany do pleców – jego dół nie powinien opadać poniżej lędźwi, a góra wystawać powyżej karku. Ważne są szerokie (min. 4 cm) i regulowane szelki oraz usztywniane plecy plecaka. Dobrze, gdy ma dodatkowy pasek piersiowy zapinany z przodu – wtedy ciężar rozkłada się równomiernie[26]. Nie zapominajmy też o butach – one również wpływają na postawę. Dla dzieci najlepsze są buty lekkie, elastyczne i dobrze trzymające stopę (szczególnie w okolicy pięty)[27]. Podeszwa powinna być antypoślizgowa i sprężysta, a czubek buta szeroki, by palce nie były ściskane. Unikajmy stale noszonych butów na grubej, ciężkiej podeszwie – one upośledzają czucie podłoża i osłabiają mięśnie stóp. Pamiętajmy, że zdrowe stopy to fundament prawidłowej postawy – jeśli zauważysz u dziecka płaskostopie czy krzywiznę kolan, tym bardziej zwróć uwagę na obuwie (a w razie potrzeby skonsultuj się ze specjalistą).
- Regularne ćwiczenia wzmacniające i rozciągające: Ruch ciągły to najlepsza profilaktyka, ale warto też wprowadzić konkretne ćwiczenia korekcyjne dla utrzymania prostej postawy. Fizjoterapeuci zalecają, by przynajmniej 3 razy w tygodniu po 45–60 minut poświęcić na ćwiczenia wzmacniające plecy i mięśnie posturalne oraz rozciągające przykurczone partie (np. klatkę piersiową). Świetne są różne formy aktywności: pływanie (wzmacnia mięśnie bez obciążania stawów), joga i pilates (uczą prawidłowej postawy i równowagi mięśniowej), taniec czy zwykła gimnastyka. Ważne, by angażować różne grupy mięśni – dzięki temu ciało dziecka rozwija się harmonijnie. Jeśli dziecko dużo siedzi nad książkami, bardzo przydatne będą krótkie zestawy ćwiczeń rozciągających do wykonania w domu: krążenia głową, “kot-cow” (koci grzbiet), skłony na stojąco, rozciąganie mięśni szyi (delikatne skłony boczne głowy), ćwiczenia otwierające klatkę piersiową (np. stanie w drzwiach i napieranie ramionami na framugę, by rozciągnąć piersiowe). To wszystko pomaga utrzymać ruchomość kręgosłupa we wszystkich płaszczyznach i zapobiega sztywnieniu w jednej, zgarbionej pozycji[30]. Dobrym nawykiem jest rodzinne rozciąganie się wieczorem lub poranna gimnastyka – wtedy dziecko chętniej ćwiczy, bo widzi, że to element codzienności.
Podsumowując, profilaktyka wad postawy opiera się na zasadzie równowagi: równoważymy czas siedzenia czasem ruchu, ciężary – odpowiednią techniką ich noszenia, a naukę – przerwami na aktywność. Staramy się też kształtować w dziecku świadome podejście do własnej postawy ciała. Troska o te sprawy na co dzień naprawdę zaprocentuje w przyszłości.
Kiedy do ortopedy, kiedy do fizjoterapeuty?
Mimo wszelkich starań profilaktycznych, może zdarzyć się tak, że zauważymy u dziecka niepokojące objawy. Na co zwrócić uwagę? Jeśli dziecko stale się garbi i nie potrafi wyprostować pleców, ma asymetrię w ustawieniu ramion czy łopatek (np. jedna łopatka wyraźnie wystaje), gdy oglądając plecy zauważymy krzywiznę kręgosłupa lub dziecko skarży się na nawracające bóle pleców – warto wybrać się do ortopedy dziecięcego. Ortopeda to lekarz specjalista od układu ruchu i wad postawy. Obejrzy on dokładnie sylwetkę naszej pociechy z przodu, z tyłu i z boku, zmierzy zakres ruchomości kręgosłupa, zbada, czy kręgosłup ustawia się prosto w skłonie (to tzw. test na skoliozę). Często już na podstawie badania klinicznego ortopeda potrafi ocenić, czy wada postawy jest obecna i jak jest nasilona. W razie potrzeby może zlecić dodatkowe badania obrazowe (np. zdjęcie RTG kręgosłupa, gdy podejrzewa znaczną skoliozę, aby ocenić kąt skrzywienia). Ale w większości przypadków sama ocena specjalisty wystarczy, by stwierdzić rodzaj wady postawy i zdecydować o dalszym postępowaniu. Do wizyty u ortopedy potrzebne jest zazwyczaj skierowanie od lekarza rodzinnego lub pediatry (w ramach NFZ), ale nie zwlekaj z proszeniem o takie skierowanie, jeśli masz podejrzenia co do postawy dziecka. Wykrycie wady na wczesnym etapie daje szansę całkowitego jej skorygowania.
Fizjoterapeuta z kolei to specjalista od usprawniania ruchowego. Najczęściej do fizjoterapeuty trafiamy po konsultacji z ortopedą, z zaleceniem ćwiczeń rehabilitacyjnych. Coraz częściej jednak rodzice profilaktycznie sami zgłaszają się do fizjoterapeutów wyspecjalizowanych w wadach postawy u dzieci – na przykład, by ocenił stopy dziecka (czy nie ma płaskostopia) lub nauczył malucha prawidłowo ćwiczyć. W 2023 roku NFZ uruchomił nawet specjalny pilotażowy program badania stóp i postawy dzieci – w wybranych ośrodkach fizjoterapeuci bezpłatnie oceniali ustawienie stóp, kolan i kręgosłupa u dzieci w wieku 5–16 lat, udzielali instruktażu ćwiczeń i kierowali na rehabilitację, jeśli coś było nie tak. To pokazuje, że rola fizjoterapii w profilaktyce rośnie. Zadaniem fizjoterapeuty jest przede wszystkim prowadzenie ćwiczeń korekcyjnych – nauczenie dziecka i rodzica, jakie ćwiczenia wykonywać na daną wadę, korygowanie na bieżąco techniki, mobilizowanie przykurczonych mięśni, praca nad równowagą mięśniową. Często fizjoterapeuta stosuje też różne formy terapii manualnej, masażu oraz zabawowe formy aktywności, aby dziecko chętnie uczestniczyło w zajęciach. Rehabilitacja wad postawy bywa procesem długotrwałym (trwa miesiące, a nawet lata), ale przynosi świetne efekty – u młodszych dzieci potrafi całkowicie skorygować wadę, a u starszych zatrzymać jej pogłębianie się i zredukować dolegliwości bólowe. Ważne, aby ćwiczenia zalecone przez fizjoterapeutę regularnie wykonywać również w domu – ciągłość terapii to klucz do sukcesu.
Nie czekajmy z konsultacją u specjalistów, gdy coś nas niepokoi. Wady postawy nie “wyrosną” same – dziecko z nich nie wyjdzie bez odpowiedniej pomocy. Im wcześniej wkroczymy do akcji, tym mniej skomplikowane leczenie. Większość skrzywień kręgosłupa czy innych wad da się skorygować za pomocą indywidualnie dobranych ćwiczeń, jeśli zaczniemy je wcześnie. Dopiero zaniedbane, bardzo zaawansowane wady wymagają np. noszenia specjalnego gorsetu ortopedycznego ortezy czy nawet operacji. Na szczęście przy dzisiejszej świadomości i dostępności fizjoterapii rzadko kiedy dochodzi do tak skrajnych sytuacji – o ile rodzice reagują w porę.
Z perspektywy ortopedy i fizjoterapeuty – słowo na koniec
Ortopedzi i fizjoterapeuci zgodnie przyznają, że problemy z kręgosłupem u dzieci stały się plagą naszych czasów. W gabinetach widuje się coraz młodszych pacjentów z bólami pleców, dzieci z głowami pochylonymi od smartfona, uczniów z posturą przypominającą znak zapytania. Winne są telefony, komputery, telewizja – ale też my, dorośli, bo często brakuje nam czasu lub wiedzy, jak przeciwdziałać tym negatywnym wpływom cywilizacji. Na szczęście rośnie świadomość problemu i coraz więcej rodziców pyta specjalistów, jak dbać o kręgosłup dziecka.
Najważniejsze przesłanie? Ruch to zdrowie – także (a może zwłaszcza) dla kręgosłupa! Żadne profilaktyczne badanie nie zastąpi codziennej dawki aktywności. Dlatego dbajmy, by dzieci miały czas na zabawę na świeżym powietrzu, sport i wszelką aktywność, która wzmacnia ich ciało. Ekrany dawkujmy z umiarem, a gdy już z nich korzystają – pilnujmy ergonomii i róbmy przerwy. Regularnie obserwujmy postawę naszej pociechy – najlepiej podczas kąpieli czy zabawy, gdy jest rozluźniona. Gdy tylko coś nas zaniepokoi, skonsultujmy się z ortopedą. Nawet jeżeli okaże się, że wszystko jest dobrze, zyskamy spokój. A jeśli wada zostanie potwierdzona – szybko wejdziemy na ścieżkę naprawy poprzez rehabilitację u fizjoterapeuty. W ten sposób uchronimy dziecko przed bólem i poważniejszymi problemami w przyszłości.
Prosty kręgosłup to nie tylko kwestia wyglądu, ale przede wszystkim inwestycja w zdrowie na lata. W dobie smartfonów i wszechobecnych komputerów musimy o tę inwestycję szczególnie zabiegać. Mamy nadzieję, że dzięki powyższym wskazówkom Wasze dzieci będą rosły zdrowo, a hasło “siedź prosto!” stanie się tylko okazjonalnym przypomnieniem, a nie codzienną bitwą. Dbajmy o kręgosłupy naszych dzieci – teraz i na przyszłość!
Źródła:
90% dzieci w Polsce ma wady postawy kręgosłupa, stóp i kolan – SOKÓŁKA – Portal Miejski
Nawet 90 proc. polskich dzieci ma wady postawy! Jak im zapobiegać? Poradnik NFZ – Medonet
Centrala NFZ – Aktualności / Aktualności / Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) – finansujemy zdrowie Polaków
nik.gov.pl
Ból kręgosłupa wśród młodzieży szkół średnich województwa śląskiego skala problemu i jego przyczyny
Szkolny plecak a ból kręgosłupa u dzieci | Naturalnie o Zdrowiu
Raport: fatalna kondycja fizyczna polskich uczniów | Serwis Zdrowie
Wpływ nauczania zdalnego w czasach pandemii COVID-19 na wady postawy u dzieci
Ile waży Twoja głowa podczas scrollowania? – rodzice.co
Szyja smartfonowa – sport-klinika.pl

